-
-
Tego zawsze chciałam
Tego zawsze chciałam - życia jako wyzwania i przygody. Im trudniejsze zadania, im bardziej ryzykowne, tym większa radość ze spełnienia. Na chwilę. Jak pokonywanie alpejskich szczytów. Czarny szlak ma więcej pieprzu niż słoneczny niebieski. Złudzenie wszechmocy… uskrzydla na długo. CZYTAJ WIĘCEJ -
-
-
Noworoczne rachunki
Noworoczne rachunki. Bez nich się nie da. Długo próbowałam. Omijałam nowy, czysty zeszyt. Lekceważyłam nawet wspaniały kalendarz w czarnej skórze ze złotymi brzegami kartek. Prezent od najbliższej przyjaciółki. CZYTAJ WIĘCEJ -
Oddechu, spokoju, ciszy...
Z grudniowego dzieciństwa pamiętam śnieg. Zawsze śnieg, dużo śniegu. Ciche, bezpieczne okrycie. CZYTAJ WIĘCEJ -
Wszystkie jesteśmy siostrami
Zanim tworzyły słowa, tworzyły życie. Pielęgnowały, szykowały, ścieliły, haftowały, myły, wietrzyły, kroiły, prasowały. Uprawiały domowe ognisko, znały troskę i czułość. CZYTAJ WIĘCEJ -
-
Nieznane rękopisy Tyrmanda
Pozostaję jeszcze w kręgu Tyrmandów, bo choć książka żyje sama – a życie ma szerokie, obfite i piękne – stale odpowiadam na pytania czytelników i hojnie – teraz za nas obie – udzielam autografów. CZYTAJ WIĘCEJ -
19 listopada... koło południa
19 listopada 1942 - „czarny czwartek” w drohobyckim getcie. Około południa, może nieco wcześniej. CZYTAJ WIĘCEJ -
Wirtualna kolekcjonerka
Kiedyś chciałam, żeby stała się bohaterką filmu. Szkicowałam go już. Branka Stojanovic była młodą dziewczyną, kiedy w wyborze arcydzieł nowelistyki XX wieku trafiła na Księgę Bruno Schulza. Nie ma wątpliwości, że to zmieniło jej życie. CZYTAJ WIĘCEJ -
-
Czechow z ipadem
Tęsknię za listami. Staroświecko ubranymi w koperty. Zmęczonymi długą drogą i oczekiwaniem. Tęsknię za listami – tajemną „mową wdrożonych do milczenia”. Mają wielką tradycję i wielkich poprzedników. A ich spadkobiercy dawno już złamali pieczęć prywatności. Sama jestem im za to wdzięczna. CZYTAJ WIĘCEJ
